Puk puk, kto tam?

Po całym dniu pełnym wrażeń, bezustannego przemierzania miasta oraz wizycie w muzeum mumii nie myśleliśmy już o niczym innym jak tylko naszym pokoju. Byliśmy zmęczeni – chcieliśmy już tylko iść spać.

Wreszcie dotarliśmy do hotelu. Po kilku minutach leżałem już w łóżku. Sen przyszedł natychmiast. Nagle budzi mnie przerażona Jola. Co się dzieje? Otwieram oczy. Ku mojemu zdziwieniu widzę otwierające się drzwi do naszego pokoju. Moja wyobraźnia zaczyna działać – już widzę wchodzące mumie.. Z duszą na ramieniu wstaję i podchodzę do drzwi. Nadal zastanawiam się co się dzieje. Okazuje się, że to meksykańskie podejście do tematu, tzn. wielkie dwumetrowe drzwi zamykane na kilkucentymetrową zasuwkę otwierają się gdy jest przeciąg.

Od tego momentu spaliśmy już tylko z szafką tv przystawioną do drzwi wejściowych…:)

  • bilet do Guanajuato 400 peso
  • nocleg 300 peso
  • widok otwierajacych sie drzwi naszego pokoju bezcenny..

Tylko dla odważnych!

Znudzeni wielogodzinnymi spacerami uliczkami miasta udaliśmy się do tutejszego muzeum. Jeśli wydaje się Wam, że każde muzeum jest takie samo, to się mylicie. To jest zupełnie inne, bo to muzeum mumii.

Jeśli macie słabe nerwy – pomińcie galerię…

Romantyczne Guanajuato

Zmęczeni ogromem Mexico City udaliśmy się do oddalonej o ok 300km miejscowości Guanajuato. To przepiękne i romantyczne miejsce. Zwarta zabudowa kolorowych domów, wąskie uliczki oraz wszechobecna muzyka tutejszych Mariachi sprawiają, że można spacerować godzinami.

Życie w Mexico City

Stereotyp Meksyku to:

  • niebezpiecznie i brudno
  • na pewno Cię okradną
  • Twój żołądek się zbuntuje
  • publiczny transport tylko dla odważnych

Jesteśmy zawiedzeni – nic się nie sprawdziło…

Meksyk zrobił na nas bardzo pozytywne wrażenie. Jeździliśmy różnymi autobusami, metrem i taksówką. Nikt nas nie okradł – okulary po prostu zgubiłem.. Jedzenie na ulicy jest czasem lepsze niż w restauracjach – trochę ostre, ale to już urok Meksyku. A tak ogólnie to jest to normalne miasto, jak każde inne tylko kilka razy większe..

Szukając prawdziwego Meksyku udaliśmy się do parku Chapultapec i muzeum. Jaki efekt? Muzeum Habsburgów to typowy obraz europejskiej szlachty – zresztą sami oceńcie…

PS. Nawet windę mieli…

Meksyk wita…

Nareszcie dotarliśmy do Meksyku..

  • 11 godzin lotu
  • tylko 2 posiłki
  • 4 ścierpnięte nogi
  • widok Mexico City nocą z samolotu – wynagradza wszystko!

Pierwszego dnia trafiliśmy na paradę z okazji dnia niepodległości. Trzeba przyznać, że zrobiła na nas wrażenie… Polska armia musi się schować. No i jak to przystało na Mexico City nawet podczas parady zrobił się korek…:)

120913 01 201209161912 120913 02 201209161921 120913 03 201209161924 120913 04 201209161952 120913 05 201209161956 120913 06 201209161938