Do you speak Englisch?

Podróż po Ameryce Centralnej i Południowej bez znajomości hiszpańskiego może i jest możliwa, ale jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić. Tym bardziej w mniej turystycznych miejscach, choć tak naprawdę mało kto mówi tam po angielsku. Jola znała podstawy hiszpańskiego, więc od samego początku i to nawet całkiem nieźle potrafiła się porozumiewać. Ja początkowo mówiłem tylko „no, no gracias”… Teraz już wiem, jak czują się wszyscy za granicami kraju kiedy znają tylko polski i nie mają bladego pojęcia co kto do nich mówi. A nie zawsze idzie wszystko załatwić gestykulując…

I choć każdy z nas zrobił duży postęp przez te pół roku w hiszpańskim, bardzo się cieszyliśmy, że w Nowej Zelandii będziemy mogli się porozumiewać po angielsku. Tym bardziej, że języka tego uczymy się od wielu lat i rozmawiamy raczej płynnie. Nareszcie z każdym mieszkańcem będzie można porozmawiać o tym jak wygląda sytuacja w kraju, z czym mają problemy i co ich trapi. Teoretycznie…

Bo w praktyce, zwłasza początkowo, okazywało się że niewiele rozumiemy! A czasami Nowozelandczycy nie rozumieli nas… Wiele razy na campingach zagadywali do nas lokalni ludzie, ale po tym jak kazaliśmy im powtórzyć trzy razy to samo i nadal nie wiedzieliśmy o co chodzi, nie zostało nam nic innego jak tylko się uśmiechać i przytakiwać. Kurde, a miało być tak pięknie…

Jak się później okazało Nowozelandczycy mówią z silnym akcentem przypominającym szkocki, a który trudno zrozumieć. Rozmowa wygląda więc w ten sposób, że my mówimy po angielsku, a oni po angielszku lub odwrotnie. Gdy zaczęli używać zupełnie innych określeń na znane nam słowa, już myśleliśmy, że poświęcony czas i pieniądze, że lata nauki gramatyki i słownictwa oraz szlifowania wymowy poszły na marne i… , że będziemy musieli uczyć się angielskiego od nowa. Na szczęście okazało się, że przeszkodą nie są nasze umiejętności lingwistyczne, ale nowozelandzki język… Jest to odmiana angielskiego, ale z innym akcentem i naleciałościami z języka maoryskiego. Uff, trochę nam ulżyło. Szkoda tylko, że to nie będzie takie proste, by sobie porozmawiać z mieszkańcami tego pięknego kraju.

Reklamy