Blog roku :)

Właśnie wpadł nam, całkiem przypadkowo, spontaniczny pomysł na zgłoszenie naszego blogu w konkursie „Blog roku 2012”. Ot tak bez zastanawiania się czy mamy jakiekolwiek szanse, czy nasz blog zdobędzie tytuł, wyróżnienie czy otrzyma jakiekolwiek głosy. Stało się…

Jeszcze nie wiemy jak głosować, nie przeczytaliśmy całego regulaminu, za chwilę uciekamy na autobus, w którym spędzimy najbliższe 20 godzin (w końcu opuszczamy Ekwador i jedziemy do Peru :)), ale jak tylko będziemy coś wiedzieć damy znać.

http://blogroku.pl/2012/kategorie/na-kol-cu-l-wiata,vg,blog.html

RTW 130104 konkurs

Ambitny plan

W tym roku korzystając z okazji, że jesteśmy z daleka od Polski, postanowiliśmy spędzić sylwestra inaczej niż zawsze. Coś innego niż pójść w sukni i garniturze na bal sylwestrowy lub spędzić go jako domówkę. Chwilę nad tym myśleliśmy i udało się.

Postanowiliśmy udać się do Montanity. Jest to niewielka, ale turystyczna miejscowość położona nad oceanem. I taki właśnie był plan, aby spędzić sylwestra w strojach kąpielowych na plaży, trzymając w ręku kieliszek szampana i mocząc się beztrosko w wodzie. Tak dla odmiany w tym roku bez śniegu. Nawet umówiliśmy się z kilkoma osobami, że będziemy razem imprezować.

A jak wyszło? Mnie rozłożyła choroba i ostatnie dni spędziłem w łóżku z temperaturą z dala od plaży (utknęliśmy w Cuence), a na noc sylwestrową pozostała tylko butelka wody i lekarstwa.

Plan był ambitny, ale wyszło jak zawsze.

Za to przynajmniej na noworoczną paradę się załapaliśmy.

IMG_6780

IMG_6735 IMG_6715 IMG_6703IMG_6752 IMG_6767